Mój cykl Fukkatsu to cyberszamańska sztuka oparta o wiedzę pierwotną, intuicję, inteligencję emocjonalną, podświadomość i sny. Stanowi pomost między tym, co cielesne i duchowe, między rozkładem a życiem, między tym, co partykularne i uniwersalne, między kulturą a naturą, między światem cybernetycznym i materialnym. To opowieść o byciu szamańską matką. O miejscach, przestrzeniach w mojej głowie, które były we mnie pierwotne, a które zostały zapomniane przez szybkość i powierzchowność rzeczywistości, w której żyjemy na co dzień. Kultura patriarchatu nie tylko marginalizowała, umniejszała i deprecjonowała aspekty intuicji, wysokiej wrażliwości i inteligencji emocjonalnej, ale nadawała im wydźwięk pejoratywny ze względu na to, że są to domeny żeńskie. Do niedawna emocje wystawiane zwłaszcza na widok publiczny były uważane za niepożądane. Dzisiejsza psychologia jednak bije na alarm, bo okazało się, że taki stan rzeczy uczynił ludzi chorymi. Emocje są podstawą człowieczeństwa- są silną energią wprowadzającą nas w stan życia. Gdybyśmy nie mieli emocji, bylibyśmy zaledwie robotami lub psychopatami. Wraz z dochodzeniem kobiet do głosu, intuicja staje się coraz częściej przedmiotem dociekań naukowych, tak samo jak sny prorocze. Zawsze byłam wysoko wrażliwa, wyczuwałam emocje otoczenia, przewidywałam zdarzenia. Po narodzeniu się mojego ukochanego dziecka i wraz z umieraniem mojej najdroższej mamy, z którą miałyśmy bardzo piękną i wyjątkową relację, zbliżyłam się jeszcze bardziej do swojej wiedzy pierwotnej, przeczuć i intuicji. Ten cykl powstawał bardzo powoli, jest pierwszym po narodzinach mojego synka Tycjana i jest wynikiem zbliżenia się świata zewnętrznego z wewnętrznym. Splatam ze sobą wielość symboli z różnych światów i materii- loga znanych marek, ze świętymi obrazkami, włosy, emblematy śmierci i pieniędzy plączą się ze sobą oblane złotem. Nie stronię od mocnych kolorów i nie boję się żadnych materiałów – tworzę płaskorzeźby na płótnach używając silikonu, futer, drewna, metalu, filcu, itd. Zestawiając ze sobą rozmaite formy i treści w nieoczywisty sposób, nadaję im nowe znaczenia, aż do ich całkowitej implozji. Stają się wszystkim, a zarazem niczym. Czuję się jak w zapętlonym transie. Nie wierzę w systemowe ujęcie porządku świata. Opowiadam o wyczuwalnej przeze mnie płynnej rzeczywistości na tyle mistycznej, że skutecznie wymykającej się definiowaniu. Zawsze pociągało mnie najbardziej to, co niemierzalne i niepoliczalne. Nazywam siebie szamańską matką, podróżniczką, która po raz kolejny odrodziła się na nowo. Fukkatsu znaczy z japońskiego odrodzenie. Człowiek jest kompozycją otwartą i płynną- zmienną. Każdy zewnętrzny system ramowania odbiera istotę rzeczy. Ten cykl jest zarazem hołdem oddanym macierzyństwu, które jest niedoceniane w naszej kulturze. Dotychczasowa sztuka feministyczna zwróciła uwagę na wiele ważnych problemów, ale raczej skoncentrowała się na negatywnej i smutnej stronie roli matki. Potrzebne jest przeformułowanie definicji i skojarzeń związanych z macierzyństwem, które jest niezwykle mistyczne, heroiczne, niezwykle trudne, ale  wyzwalające zarazem i w pewnym sensie niemierzalne. Macierzyństwo łączy świat materialny ze światem duchowym. Intuicja, inteligencja emocjonalna to akumulatory matki szamanki, łączniczki ziemi z kosmosem w przestrzeni ogarniającej wszytko.